Moje gardło nadal w złej kondycji, do tego moja polówkę całkiem nieźle zainfekowało i ledwo biedny mówi. Czy jesień zawsze musi nieść ze sobą te paskudne wirusy?
Moje dwie podłoty w najlepsze szaleją i nic sobie nie robią z grasujących w domu zarazków, co mnie bardzo cieszy (odporność nie szaleństwo ;) )
Wracam jednak do tematu bloga :)
Dziś wzięło mnie natchnienie biżuteryjne ;). Zrobiłam sobie bardzo proste kolczyki i bransoletkę dla Aśki :) ( pocięłam stary przerwany łańcuszek, dodałam zapięcie, trochę rożnych koralików i zawieszek i tak powstało to coś)
Proste kolczyki
bransoletka, którą zgłaszam na wyzwanie w szufladzie : http://szuflada-szuflada.blogspot.com/2011/10/otworz-szuflade.html

