Witam wszystkich bardzo serdecznie, dziękuję za wszystkie komentarze pod ostatnim postem i za Wasza obecność na moim blogu :)
Postanowiłam spróbować czegoś nowego i... większego. Moze porwałam się z motyką na słonce, ale gdy dostałam od koleżanki trzy stare krzesła to musiałam je przerobić. Tak więc ruszyłam z robotą.. o matko ile to pracy. Ścierałam lakier, czyściłam ,zrywałam stary materiał i walczyłam z zerdzewiałymi zszywkami. Później okazało się, że naciągnąć nowy materiał na krzesło to nie takie proste jak mi się wydawało na początku. Tak więc z trzema zawiniętymi plastrem palcami (od takera) i poklejonym ubraniem od kleju na gorąco, przedstawiam Wam efekt mojej pracy ;)
a tak wyglądało krzesło przed moją ingerencją:
Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Iza :)