Mimo, iż to już październik, słonce świeci wyjątkowo mocno :).
Dziś będzie mały misz masz.
Mam nadzieje, że nikt się nie obrazi jak wstawię zdjęcie pracy mojego dziecka. Jestem z niej bardzo dumna:
Autorka pracy:
A by nie było, że tylko Zuza i Zuza to jest jeszcze Asia:
Przez te piękną pogodę, ciężko usiedzieć mi w domu, więc mało się dzieje w moim papierowym świecie. Ogólnie jakiś marazm i brak weny mnie dopadł.
Zakładka i magnes na lodówkę
Nastał kolejny dzień mojego blogowania :). Dziękuję za powitanie i mam nadzieję, że ani treść, ani obraz nie zawiedzie moich gości.
Postanowiłam sobie jakiś czas temu ... dawno, dawno temu, że przestanę używać ulotek z pizzerii jako zakładek... na postanowieniach się skończyło.
Uwaga i o to nadeszła wiekopomna chwila, śmieci znalazły się tam gdzie ich miejsce (recykling oczywiście ;)) a w moich książkach zagościły zakładki.
Nie jest to może sztuka z górnych półek, ale i moim książkom dużo brakuje do światowej klasyki ;)