Nie tylko dzieci się nudzą... i strasznie brudzą ;)
Pory deszczowej ciąg dalszy, dzieci szaleju dostają a ja szału ;). Postanowiłam jakoś spożytkować ten przymusowy areszt domowy. Przerobiłam stary chlebak i kolejna tace. Mam nadzieje, że efekt końcowy się wam spodoba..
Dziękuję, że do mnie zaglądacie, każde wasze pozostawione słowo czytam z wypiekami na twarzy... to bardzo miłe, że moje prace sie Wam podobaja.