Witam wszystkich serdecznie i witam nowych obserwatorów :)
Święta zbliżają się w zastraszającym tempie. Już odliczam godziny do przylotu mojej siostry, dziewczynki codziennie rano budzą się z pytaniem: to już są święta?
Dom stroi się w lampki i świeczki, pierniki zawisły na drzewku, tylko ja spanikowana, że nic nie gotowe ;).
Szaleństwo zakupowe w pełni, przy kasie kolejki ogromne a ja oczywiście zamiast uczyć się na błędach robię zapasy, jak by wojna się zbliżała. Dopisuję tylko kolejne listy sprawunków i zastanawiam się: czy kapusta postna i barszcz to nie za wiele?.... będą jeszcze ryby i sałatki na zimno, kto to wszystko zje? Nękam moja mamę telefonami: jak zrobić makowiec, mamo a jak to ciasto się nazywało... no wiesz które. Jak ona znosi te moje pytania kolejny rok z rzędu? ;)
Zapamiętać jutro Asia i Zuza maja dzień bez mundurków... przynieść fanty. Dziewczynki, która to ma party w poniedziałek, kiedy ta Zuza śpiewa w kościele....? Jak ja uwielbiam tę bieganinę, już w poniedziałek straciłam rachubę z uroczystościami a we wtorek zawzięcie na kartce podpisywałam się jako Zuzanna Krupska (jak bym własnego imienia zapomniała ;) ).
Zastanawiam się tylko, po co ta gonitwa, przecież nie to się liczy ile będzie dań na stole a kto przy nim usiądzie. Nareszcie przy naszym emigracyjnym opłatku będę z kawałkiem swojego kraju. To już szóste święta w UK i pierwsze z kimś z mojej rodziny. Niby nic wielkiego, wydawałby się a dla mnie to najlepszy prezent.
A to mój dom rozświetlony lampkami:
i wielkie pierniczki na świątecznym drzewku
czwartek, 13 grudnia 2012
wtorek, 4 grudnia 2012
Urodzinowa niespodzianka przyleciała do mnie ;)
Witam wszystkich serdecznie :)
Kilka dni temu miałam to "szczęście" obchodzić urodziny. Fuksa to ja mam wielkiego, bo podobnie jak w roku ubiegłym i w tym, praktycznie w dzień urodzin wygrałam candy :)))). Tym razem poszczęściło mi się u Iwonki z bloga http://onamasilee.blogspot.co.uk/. Nieprzeciętna kobieta o wielu talentach, tych już odkrytych i wielu nadal odkrywanych, obdarowała mnie cząstką Ameryki. Tego kraju, będącym marzeniem wielu i moim po-trosze pewnie też. Iwonko, dla mnie zmarzlucha i piecucha pospolitego, szal wywołał fale radości. Świeca cudownie pachnąca i mnóstwo innych słodkości, taka to wielka paka do mnie tuż przed urodzinami dotarła.
Tak na początek częstuje Was moimi niby- babeczkami urodzinowymi (zbuntowałam się w tym roku na tort ;) )
a teraz moje wygrane cukieraski:
a nie pokaże Wam więcej, schowam w szufladzie i będę przechowywać sobie tę moją Amerykę ;). Iwonko, dziękuję jeszcze raz bardzo serdecznie.
Pozdrawiam wszystkich :))). Witam nowych obserwatorów, rozgośćcie się. Już niedługo to ja przygotuję paczuszkę, taką typowo angielską, może i na taką się chętni znajdą .... herbat w niej nie zabraknie.... ale cicho sza, w odpowiednim momencie dowiecie się wszystkiego ;)
Kilka dni temu miałam to "szczęście" obchodzić urodziny. Fuksa to ja mam wielkiego, bo podobnie jak w roku ubiegłym i w tym, praktycznie w dzień urodzin wygrałam candy :)))). Tym razem poszczęściło mi się u Iwonki z bloga http://onamasilee.blogspot.co.uk/. Nieprzeciętna kobieta o wielu talentach, tych już odkrytych i wielu nadal odkrywanych, obdarowała mnie cząstką Ameryki. Tego kraju, będącym marzeniem wielu i moim po-trosze pewnie też. Iwonko, dla mnie zmarzlucha i piecucha pospolitego, szal wywołał fale radości. Świeca cudownie pachnąca i mnóstwo innych słodkości, taka to wielka paka do mnie tuż przed urodzinami dotarła.
Tak na początek częstuje Was moimi niby- babeczkami urodzinowymi (zbuntowałam się w tym roku na tort ;) )
a teraz moje wygrane cukieraski:
a nie pokaże Wam więcej, schowam w szufladzie i będę przechowywać sobie tę moją Amerykę ;). Iwonko, dziękuję jeszcze raz bardzo serdecznie.
Pozdrawiam wszystkich :))). Witam nowych obserwatorów, rozgośćcie się. Już niedługo to ja przygotuję paczuszkę, taką typowo angielską, może i na taką się chętni znajdą .... herbat w niej nie zabraknie.... ale cicho sza, w odpowiednim momencie dowiecie się wszystkiego ;)
piątek, 23 listopada 2012
Sekretarzyk :)
Czy marzycie czasami o czymś obsesyjnie? Ja miałam tak z sekretarzykiem, tęsknie spoglądałam w witryny antykwariatów, z zazdrością oglądałam blogi gdzie taki mebel prezentowano. Aż wreszcie, trochę przypadkiem znalazłam. Przerobiłam i tylko brakuje mi uchwytów, które dopełniłyby całości.
Sekretarzyk:
Przed przemianą:
Dziękuję wszystkim za komentarze i wszystkie miłe słowa. Jesteście niesamowici :)
Sekretarzyk:
Przed przemianą:
Dziękuję wszystkim za komentarze i wszystkie miłe słowa. Jesteście niesamowici :)
poniedziałek, 19 listopada 2012
Światecznie ;)
Polowa listopada, czyli już niedługo święta ;). Pochłonięta przygotowaniami do kiermaszu, pokazu między jednym syropkiem dla Asi a drugim powoli się organizuje. Mamo tak już zostanie? nie kochanie do świąt jeszcze trochę czasu poczekajcie do mikołajek. Jak tu czekać jak na stole są już pierniczki, gdy w domu pachnie cynamonem? Dzieci chciałyby już, dla mnie to stanowczo za wcześnie, tak więc dziś już śladu dekoracji nie ma.
Teraz zdjęcia, oj dużo ich będzie ;)
Teraz zdjęcia, oj dużo ich będzie ;)
poniedziałek, 12 listopada 2012
Zaległości ...
Witam wszystkich serdecznie. Czas mnie goni, do kiermaszu i pokazu u mnie w domu zostało kilka dni. Blog kurzem porasta a ja w ciągłym biegu. Tak więc pokrótce starsze prace, świąteczne opublikuję już w przyszłym tygodniu.
Taca i chlebak na prezent ślubny:
Konik.... jaki jest każdy widzi ;)
Sala weselna i dodatki (bukiet, dekoracja samochodu itd...):
Taca i chlebak na prezent ślubny:
Konik.... jaki jest każdy widzi ;)
Sala weselna i dodatki (bukiet, dekoracja samochodu itd...):
Subskrybuj:
Posty (Atom)
