piątek, 24 stycznia 2014

Lalka dla Asi







Zauważyliście zapewne, że mało mnie na blogu. Sama nie wiem co się dzieje, ale jakoś tak brak mi motywacji, chęci. Ostatnio naprawdę sporo nowych blogów poznałam, przepiękne zdjęcia, cudowne wytworki. Zaczęłam się zastanawiać po co ten mój w ogóle istnieje. Gdy zaczynałam go pisać, to nie było tak tłoczno w blogowym świecie. Teraz każdy prowadzi bloga.... a ja nie jestem konkurencyjna, nie umiem walczyć o widza.
Coś tam sobie dłubię w domowym zaciszu, ostatnio nawet lalkę uszyłam i co by te moje wirtualne stronice kurzem nie porastały to proszę ... taka sobie ot grubaska:








Pozdrawiam wszystkich ciepło i serdecznie. Iza :)

16 komentarzy:

  1. fajna ta Twoja lalunia :) stoi nieomal jak baletnica :)) i wstawiaj nowe posty, bo chociaż nie pisałam, to jednak podglądam i podziwiam, tym bardziej, że sama szyć nie umiem :)) a ten chwilowy kryzys to rozumiem, też tak czasem mam, ale w końcu to przechodzi... pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo :). Chyba faktycznie kryzysy to coś naturalnego... a jeszcze ta pogoda i kompletny brak słońca za oknem. Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  2. Nie ma się czym przejmować :) W końcu czytelnicy są i dla nich warto pisać, a że nie ma ich tysiące? Nic tylko się cieszyć, bo ci co są to pewnie na stałe i do tego uważnie czytają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak wiem to, nie liczy się ilość, tu bardziej jednak mi chodziło o moje zaangażowanie a raczej ostatnio o jego brak niestety . Obiecuję poprawę i pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  3. Pewnie, że tak! Kryzys każdego dopada, ale mija.
    Lalunia prześliczna i nie grubaska tylko przyjemnie zaokrąglona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak lala przesadnie nazwana grubaską ;)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. lalka jest bardzo sympatyczna:))pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Gosiu i ślę uściski :)

      Usuń
  5. Choć nie zawsze zostawiam słowo pisane ale niezmiennie zaglądam, podziwiam i wzdycham z zachwytu.
    Lalka jak ta lala. I wcale nie grubaska tylko miło dla oka zaokrąglona ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczną lalkę uszyłaś , jakie piękne ubranko jej uszyłaś . Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smutasku i ja ciebie pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  7. Cudna ta laleczka! Ja wczoraj miałam szyć, jednak jak zwykle oczy odmówiły posłuszeństwa i padłam szybciej niż ziewnęłam.
    Blogowy świat mnie przerasta ostatnio. Awantury, zazdrość to nie dla mnie. Również nie umiem walczyć o czytelnika bo więcej przyjemności mi sprawiają komentarze prawdziwe niż od serca niż taki na szybko napisane, po to by wisiały i tyle...
    Nie ma co się martwić, prawdziwi czytelnicy są ważniejsi niż tacy, co są dla zasady :)
    pozdrawiam
    Marta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Marto :)
      Z tym blogowym światem to tak już jest: twarde zasady, walka o klienta a czasami zwyczajnie zapomina się o człowieku, który siedzi po drugiej stronie monitora
      Pozdrawiam ciepło z paskudnie wietrznych dziś wysp

      Usuń
  8. Śliczna lala - zaświeci słonko - będzie więcej energii :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczna lala. Myślę ,że takie nastroje dopadają każdego. Jestem nową blogowiczką i naprawdę z zainteresowaniem szukam inspiracji we wszystkich znajdowanych art blogach. W sumie tworzymy te blogi nie tylko by się chwalić swoimi dokonaniami, ale też by się nimi dzielić, podpowiadać innym tematy do tworzenia swoich prac. Trzymaj się cieplutko i do roboty. - pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń