środa, 28 marca 2012

Komunijnie :)

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze pod poprzednim postem :) .
Dzis już skończyłam produkcje zaproszeń komunijnych, więc spokojnie od jutra siadam do przygotowań świątecznych.
Wykorzystam stemple od Asi ( http://asiscrapki.blogspot.co.uk/2012/02/no-to-po-walentynkach.html)

Zaproszenia:


piątek, 23 marca 2012

Jaja :))))

Przygotowania do świąt pełną parą ;).
Moje wariacje w temacie pisanek :)




Dziękuję wszystkim odwiedzającym mnie i dziękuję za wszystkie komentarze :))))

środa, 21 marca 2012

Światowy Dzień Zespołu Downa (World Down Syndrome Day)



 
  Dzis obchodzimy 7 Światowy Dzień Zespołu Downa, po raz pierwszy oficjalnie zatwierdzony przez ONZ.   
Kochana córeczko, dziękuję Ci, że jesteś, że zmieniłaś nasze życie, przewartościowałaś je i pokazałaś co to jest miłość prawdziwa.  
Pisze tego posta by pokazać, że zespół nie jest końcem świata, że nie chce siedzieć w ukryciu domowych czterech ścian, że ludzie z dodatkowym chromosomem dostali w "pakiecie" dodatkowe pokłady miłości, którą chcą się dzielić z innymi.   
Proszę nie odwracajmy głowy od ludzi z zespołem, nie spoglądajmy z pogarda czy litością... wystarczy tak niewiele... uśmiech, dobre słowo i taka ZWYKŁA ludzka życzliwość, bo to nie down, to dziecko, kobieta, mężczyzna..... CZŁOWIEK!    

Zuzanna:

                                                          

niedziela, 18 marca 2012

Tilda :)

Dziękuję za wszystkie komentarze pod ostatnim postem i witam nową obserwatorkę :)
Chyba naprawdę polubiłam szycie, wiem, że nie jestem w tym jeszcze dobra, ale jak na cztery miesiące zabawy z maszyną to nie jest ze mną źle. Codziennie uczę się czegoś nowego i nawet nitka mi już nie ucieka ;). Wiem już, że jedna igłą nie można szyć wszystkiego, że stopki się wymienia, nie śmiejcie się ze mnie ale dla mnie to niesamowite odkrycie ;)
Wczoraj uszyłam kolejną Tilde, jest większa od poprzednich. Za oknem już wiosennie więc prezentuję Wam moją ogrodniczkę:


piątek, 16 marca 2012

Mydło i powidło ;)

Dziewczyny ciesze się, że podobają się Wam moje króliczki.... dziękuję :)
Chciałam wiosny ... to mam... katar, załzawione oczy, czyli witam się z alergią. Nie mam pojęcia dlaczego myślałam, że akurat w tym roku mnie to ominie, ot nadzieja matką...
Mimo wszystko ciesze się, że słonce dłużej na niebie świeci a do okola robi się kolorowo. Łatwiej wstać rano i dzień jakoś tak przyjemniej mija. Dziewczynki też zadowolone, że mogą pobawić się w domku na patio czy pobiegać z kolegami po parku.
Ale do rzeczy Izo ;) .
Dzis będzie wszystko... od kartki, przez ciacho i maskotki... przysłowiowe mydło i powidło.
Na pierwszy ogień idzie kartka, matko przecież ja zaczynałam tego bloga z myślą o scrapie a teraz z trudem skleciłam jedna kartkę i pudełko (niebawem mega produkcja zaproszeniowa się tu zaprezentuje)
Kartka i pudełko:

Tort:


Króliczki ;) :

Dobrnęliście do końca? Sporo dziś fotek, ale nie mogłam się zdecydować, więc wstawiłam po kilka:)
Pozdrawiam serdecznie :)


wtorek, 13 marca 2012

Króliczko - mania :)

Dziękuję za wszystkie miłe słowa pod ostatnim postem :)
Dzis dwie sprawy.. pierwsza to rozwiązanie konkursu książki wędrowniczki. Pod postem zostawiło tylko trzy osoby komentarz, wiec.. książka wraz z niespodzianka i przydasiami poleci do  Maciejki. Do Smutaskowego krzyżyka i Moniki za to, że zgłosiły chęć udziału w zabawie poleca przydasie (proszę o adres).
Teraz będę się chwalić moimi króliczkami. Miało być tak jak w ArsDecorii  http://arsdecoria.blogspot.com/2012/02/stadko.html , ale jak to u mnie... poniosło mnie przy rysowaniu szablonu do wycięcia i wyszło co wyszło... sami oceńcie:

Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)

piątek, 9 marca 2012

Decoupage


Dziękuję dziewczyny, że mnie odwiedzacie, każde pozostawione słowo to miód na moje serce :)
Wczoraj był dzień kobiet, wiec spóźnione życzenia dla wszystkich pan, obyście zawsze czuły się kobiece i adorowane a mężczyźni niech wręczają kwiaty nie tylko od święta :)

Czekam wiosny jak zbawienia, dość już tego zimna i wietrznej pogody. Brak mi kolorów, dość mam już tej zimy.
 Zbliża się najpiękniejsza (i najcieplejsza) pora roku na Wyspach, już niedługo wszystko zakwitnie i będzie można jeździć na wycieczki. Moje córy też znudzone siedzeniem w domu, wariacje się ich czepiają, a co za tym idzie cierpi na tym mój dom. Sprzątam w jednym kącie, by za chwilę wszystko wróciło do stanu pierwotnego. Więcej słońca = równowaga estetyczna moich czterech ścian ;)
Puki jednak jeszcze szarawo za oknem w moich pracach też brak kolorów:

Taca
 Donica
 
Podkładki i mój nowy zakup: świecznik 
 Donica na zioła


Pozdrawiam wszystkich serdecznie i przypominam, że książka wędrowniczka czeka do poniedziałku na chętnego czytelnika (plus niespodzianka i garść przydasi) :)))